Coś się zmienia. A ja nie wiem jeszcze, co?
Przez ostatnie 11 lat mojego życia działałem praktycznie bez przerwy.
- Rozwijałem firmę.
- Jeździłem po konkursach barmańskich.
- Tworzyłem kursy online.
- Prowadziłem kursy barmańskie.
- Rozwijałem się jako człowiek – bez przerwy!
- Spłacałem długi.
- Uczyłem się zarządzać chaosem.
- Przechodziłem przez zmiany i kryzysy.
- Podejmowałem trudne decyzje, które czasem bolały.
- Byłem na terapii.
- Inwestowałem – raz dobrze, raz źle.
I pewnie mógłbym jeszcze długo wymieniać co robiłem aby być w ciągłym biegu!
Tak zleciała dekada działania – intensywnie, często na adrenalinie, z kalendarzem pełnym zadań i przekonaniem:
„Muszę działać, bo wtedy czuję, że jestem wartościowy.”
Aż przyszedł ten moment.
Po raz pierwszy w życiu… nie chce mi się działać😳🙈
I nie chodzi tu o lenistwo czy narzekanie – nie jestem tym typem człowieka.
To również nie wypalenie, bo nie odczuwam lęku ani nie czuję się zdenerwowany tym, co się dzieje.
To coś innego.
Coś nowego.
Ostatnie pół roku było wyjątkowe – bo działałem głównie z motywacją „chcę”, a nie – jak wcześniej – z „muszę”.
W ciągu ostatnich 6 miesięcy:
- stworzyłem masę wartościowych materiałów,
- poprowadziłem ciekawe projekty,
- przebiegłem 500 km, w tym dwa półmaratony i dwa biegi na 10 km,
- dużo odpoczywałem,
- dbałem o relacje,
- dbałem o dietę
- odczuwałem dużo radości,
- realizowałem zadania planowo.
I nagle…
Nie mam potrzeby planować każdego dnia.
Nie czuję potrzeby, by ciągle działać.
Nie mam już tego wewnętrznego ciśnienia, które wcześniej było motorem.
Czuję:
Spokój.
Ciszę.
Ciekawość.
To niepokojąco przyjemne uczucie.
Z jednej strony głowa mówi:
„Chyba coś jest nie tak – przecież zawsze coś robiłeś!” „Jak długo to potrwa? Przecież trzeba działać!”
A z drugiej – ciało i intuicja mówią:
„To moment na odpoczynek i regenerację.”
Nie mam teraz odpowiedzi na pytanie: o co w tym wszystkim chodzi?
Nie wiem, czy to chwilowa potrzeba regeneracji, czy początek jakiejś większej zmiany.
Nie wiem, czy wrócę do starego trybu – czy może rzucę wszystko i wyjadę w Bieszczady. 😂
Ale jedno wiem na pewno: Chcę poobserwować, jak to jest żyć spokojniej.
Bez ciągłej presji.
Bez poczucia, że muszę coś zrobić, żeby czuć się wartościowym człowiekiem.
Może właśnie teraz uczę się czegoś najważniejszego?!
Uwielbiam używać stwierdzenia: to jest ciekawe.
Bo to jest turbo ciekawy stan w jakim się znajduje!
Kiedyś od razu się martwiłem, że coś jest nie tak.
Dziś – po prostu to obserwuję. Patrzę, jak się czuję.
Być może ta sytuacja ma mnie czegoś nauczyć.
Umiem działać konsekwentnie i z determinacją.
Wielokrotnie udowadniałem sobie i innym, że mogę osiągnąć wszystko, co sobie wymarzę.
Być może to czas, w którym:
- nie mam już nic do udowodnienia,
- nie muszę już ciągle „osiągać”,
- mogę po prostu poobserwować, co się wydarzy – i po prostu żyć.
Ciekawy jestem, co będzie dalej.
Na razie nie planuję.
Na razie nie odczuwam presji.
Na razie nie mam potrzeby tworzyć niczego nowego.
Powtórzę to jeszcze raz:
Czuję spokój.
Zadaję sobie tylko jedno pytanie:
Co się wydarzy, jeśli pozwolę sobie pobyć w tym stanie trochę dłużej?
Może nie muszę jeszcze wiedzieć.
Może to właśnie w tym spokojnym trybie stworzę coś nowego – coś, co nie powstałoby, gdybym dalej pędził.
To może brzmieć dziwnie. Nawet dla mnie.
Czytając ten tekst, można odnieść wrażenie, że coś mi się odkleiło.
Sam jak to czytam to czuję się dziwnie i jest to nowość w moim życiu!
Tak naprawdę jest to abstrakcja dzisiejszych czasów – gdzie większość cały czas „nakurwia, zapierdala i ciśnie się po sukces”.
Sam tak cisnąłem przez 11 lat.
Osiągnąłem naprawdę dużo. I pewnie to jeszcze nie koniec moich sukcesów.
Ale wierzę, że to czas na zmianę – żeby po prostu żyć szczęśliwie.
Realizować siebie, ale już nie cisnąć tak, jak do tej pory.
Lata lecą. Człowiek staje się coraz mądrzejszy – jak to mawiają najstarsi górale. 😉
Jeśli byłeś kiedyś w takim momencie – daj znać, chętnie pogadam.
Myślę, że to początek czegoś nowego.
Czas pokaże.
Na pewno – do napisania niebawem.
Z barmańskimi pozdrowieniami 👌💥
Dariusz Owczarek
Barman / Przedsiębiorca / Człowiek, który czuje spokój 🙂



